W tym właśnie sęk, że Czas nie znosi, aby go zabijano. Gdybyś była z nim w dobrych stosunkach zrobiłby dla Ciebie z twoim zegarem wszystko, co byś tylko chciała.

Lewis Carroll "Alicja w Krainie Czarów"

Podrze

Karpacz i Szklarska Poręba 1993

W zasadzie to nie pamiętam, kiedy wyjechaliśmy do Karpacza. Na pewno było to na pierwszym roku studiów w roku akademickim 1992/1993 i chyba wiosną 1993 roku - nie pamiętam :) Pamięć ludzka jest zawodna, a jak komuś zbiera się na wspominki po 12 latach, to już zupełnie zawodzi. Po prostu robiliśmy porządki w zdjęciach i doszedłem do wniosku, że jak ich teraz nie zeskanuję i nie zachowam, to jeszcze po dziesięciu latach nie będę wiedział skąd one są. A szkoda. Na pewno była to pierwsza zupełnie niezorganizowana i spontaniczna podróż. Bez wcześniej ustalonych miejsc noclegowych i bez planu zwiedzania okolic. Na pewno wzięło w niej udział o wiele mniej osób, niz planowaliśmy. Jak komuś z naszej wyprawowej piątki się przypomną jakieś inne szczegóły - piszcie i komentujcie. Gorące pozdrowienia dla Asi, Oli, Izy i Marka :-)

Pierwszego dnia dotarliśmy do schroniska położonego mniej więcej na wysokości 1100 m nad poziomem morza. Do szczytu Śnieżki zostało nam około 200 metrów w pionie. Problem był w tym, że nie zabraliśmy ze sobą pieczywa. W schronisku również go nie było, więc wybraliśmy się z kolegą Markiem do Karpacza najtrudniejszym szlakiem jaki istniał. Zakupiliśmy... piwo, bo chleba już nie było :-) Chyba tylko dzięki niemu wdrapaliśmy się z powrotem do schroniska. Za to rano wszyscy zafundowaliśmy sobie jajecznicę na bekonie :-)

Widok ze schroniska opisanego poniżej na Śnieżkę. Piękny widok i piękna góra. Wdrapaliśmy sie wtedy na sam szczyt, ale o ile pamiętam, to nie byliśmy przygotowani na zimowe warunki pogodowe. Że o nartach nawet nie wspomnę :-)

I to koniec zdjęć. Wydaje mi się, że było ich więcej, ale musiały się gdzieś zawieruszyć. W czasie tej trzydniowej wyprawy zwiedziliśmy trzy miasta: Karpacz, Jelenią Górę i Szklarską Porębę, przeszliśmy mnóstwo gór i rzek, zrobiliśmy pieszo dziesiątki kilometrów. Chyba było warto :)

Inne relacje
Polska
Okolice Przedborza 2020, Potęga Prasy 2008-2015, Jasna Góra, 2000-2009, Pomorze Zachodnie, sierpień 2008, Ochodzita 2007, Beskidy 2006, Oświęcim 2006, Niesulice 2006, Miejsca z delegacji 2000-2007, Sulechów 2005, Rewal 1998-2005, Karpacz 1993
Szwecja
Czekając na wiosnę 2019, Femundsmarka i Fulufjället 2016, Gränna 2012, Örebro 2012, Höga Kusten 2012, Szwecja 2011, Szwecja 2010, Uppsala, kwiecień 2009, Motala rowerem 2009, Östergötland 2009, All along the watchtower, Sztokholm, 12 lipca 2008, Dookoła jeziora Roxen, 19 lipca 2008, Ecopark Omberg, 5 lipca 2008, Vadstena, 21 czerwca 2008, Ekenäs Slott 10-11 maj 2008, Östergotland 2008
Inne
Pijana wiśnia, czyli Lwów po latach, grudzień 2018, Stuttgart wiosenny i gorący, czerwiec 2015, Der "Schwäbische Grand Canyon", czerwiec 2015, Stuttgarckie Winnnice, czerwiec 2015, Jezioro Bodeńskie, maj 2015, Kopenhaga, wrzesień 2012, Tallin, wrzesień 2011, Wiedeń, sierpień 2011, Turku, czerwiec 2010, Ukraina, marzec 2010, Lviv, styczeń 2010, Ukraina zachodnia, październik 2009, Lwów, wrzesień 2009, Helsinki 2009, Litwa, maj 2008, Wiedeń i Morawy 2006, Ahlbeck 2003